poniedziałek, 26 stycznia 2015

FAWORKI!!!

Widok za oknem nie nastraja zbyt pozytywnie. Aby humor był lepszy trzeba więc sobie trochę pomóc. Moim sposobem  jest oczywiście jedzenie.  Nie zastanawiając się wiele poszłam więc w tradycję czyli polskie faworki. Co prawda, jest przy nich trochę wałkowania, ale efekt jest warty wysiłku. Są chrupiące i pyszne.


sobota, 13 grudnia 2014

Pierogi z kapustą i grzybami

Ponieważ Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, postanowiłam podzielić się przepisem na moje ulubione danie Wigilijne czyli pierogi z kapustą i grzybami. Czekam na nie cały rok bo tylko tego dnia smakują tak wyjątkowo. Przepis na idealne pierogi jest banalnie prosty, choć oczywiście trzeba spędzić mnóstwo czasu przy ich lepieniu.Zbierzmy wiec całą rodzinę przy stolnicy bo naprawdę warto!
 Aby jednak, te pierogi, były tak doskonałe jak być powinny, trzeba posiadać naprawdę dobrą kiszoną kapustę (najlepiej samodzielnie robioną lub z pewnego źródła). Kapusta z supermarketu zakwaszona octem zepsuje cały smak dania. Postawmy więc na jakoś, przecież to najpiękniejszy dzień w 
roku.




























sobota, 15 listopada 2014

Bliny z cukinii i ziemniaków ze szpinakiem

Od kiedy poznałam smak placków ziemniaczanych, podawanych w  wytrawnej wersji, zakochałam się w nich. A smak ten poznałam dosyć późno bo dopiero na studiach. W moim rodzinnym domu bliny jadło się z cukrem. Ta wersja nie bardzo mi odpowiadała i dlatego nie przepadałam za tym daniem. Ale kiedy odkryłam  że można je jeść z sosem grzybowym lub gulaszem zmieniłam zdanie. Od tej pory robię je dosyć często i dodatkowo staram się urozmaicać o nowe sosy lub składniki. Jednym z wyników takich eksperymentów są właśnie te z cukinią.























poniedziałek, 10 listopada 2014

Tofu z warzywami, makaronem i granatem

Jestem osobą która nie musi jeść codziennie mięsa. Same warzywa wystarczają mi w zupełności. Jednak mój mąż jest zupełnie innego zdania. Aby pogodzić nasze gusta smakowe robię dania mięsne om 4 razy w tygodniu. W pozostałe dni obiady są wegetariańskie. Aby jednak nie umarł z głodu na samej sałacie, od czasu do czasu dodaję tofu. Dzisiejszy obiad należy do naprawdę szybkich i smacznych. Pomijając czas marynowania tofu reszta robi się właściwie sama w 15 minut. Dodatkowo danie zachwyca kolorami. 


sobota, 8 listopada 2014

Wegetariańskie curry z kalafiorem i ciecierzycą

Jesień nas rozpieszcza. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio o tej porze roku, było tak ciepło. Daje mi  to nadzieję, że będę marzła choć trochę krócej. Ponieważ  na słońcu dane jest mi przebywać tylko
w weekendy to jeszcze bardziej je doceniam. Spacery w promieniach jesiennego słońca sprawiają, że wracam do domu bardzo głodna 
i nierzadko trochę zmarznięta, bo kiedy słońce zajdzie momentalnie robi się chłodno. Wtedy mam ochotę na coś gorącego, co zrobię szybko i bez zbędnego stania przy garach. Takim daniem jest bez wątpienia wegetariańskie curry. Pomysł pożyczyłam od Jamiego Olivera. Jednak nie jest on oryginalny, gdyż od momentu obejrzenia odcinka z tym własnie daniem, do momentu wykorzystania go w praktyce, minęło dość sporo czasu i nie pamiętałam dokładnie przepisu. Nie wiem więc na ile przepis jest Jamiego a na ile mój. Ale jest bardzo smaczny. 

wtorek, 28 października 2014

Soczysty kurczak w cieście

Po niedzielnej zmianie czasu nie mogę dojść do siebie. Od rana boli mnie głowa i czuję się senna mimo, że spałam długo.  Kiedy wróciłam więc po pracy do domu ucieszyłam się, że wczoraj zamarynowałam mięso na obiad.   Szybko więc ugotowałam ryż i zrobiłam surówkę. A w tak zwanym międzyczasie usmażyłam kawałki mięsa. Bardzo lubię kurczaka w tej wersji ponieważ jest bardzo aromatyczny i soczysty. Niebo w gębie J

Szybki obiad, szybki wpis i idę poleżeć, bo do niczego innego się już dziś nie nadaję.


poniedziałek, 20 października 2014

Kofta z sałatką ze świeżych warzyw i ryżem

W związku z napływającymi do mnie ze wszystkich stron złymi wiadomościami oraz awariami wszystkiego co tylko możliwe, opuściłam się ostatnio w pisaniu. Mam nadzieję ze wybaczycie mi tą czasową niedyspozycje .Postaram się poprawić. W dniu dzisiejszym podzielę się z Wami przepisem na danie kuchni arabskiej. Danie jest proste i szybkie ale zaskakująco pyszne. Mimo że nie przepadam za mielonym mięsem to w tym wydaniu wyjątkowo mi smakowało. Było zupełnie inne niż nasze polskie mielone. Nuty cytryny i mięty nadały wyjątkowego charakteru.  No i przywiodły na myśl bliski wschód. Było pysznie.


środa, 15 października 2014

Chilli con carne

Nie jestem wielbicielką ostrej kuchni. Nadmiar ostrych przypraw sprawia, że w ustach czuję tylko pieczenie, które sprawia że nie czuje żadnego smaku. Jednak od czasu do czasu mam ochotę na coś naprawdę ostrego. Zwłaszcza kiedy za oknem robi się coraz bardziej ponuro i deszczowo. W takiej sytuacji doskonale sprawdza się chilli con carne. Wspaniale rozgrzewa i idealnie nadaję się na jesienną aurę. Mimo, że nie dodaję aż tyle papryczki co meksykanie to dla mnie jest i tak bardzo ostre. Co istotne mimo swej ostrości nadal czuje smak poszczególnych składników. Dodając chilli dodaję je stopniowo aby sprawdzić jak danie będzie smakowało kiedy papryczka się przegryzie. Dopiero pod koniec gotowania jeśli uznam, że nie jest wystarczająco ostre dodaję więcej przypraw. Czasem jednak zdarza mi się przesadzić z ostrością, wtedy najlepszym sposobem na złagodzenie pieczenia jest... mleko:)



wtorek, 30 września 2014

Naleśnikowy kisz z kurczakiem, brokułami i serem korycińskim

Nie wiem co takiego mają w sobie naleśniki, że tak je lubię. Od dziecka je uwielbiałam, a moja mama spędzała mnóstwo czasu nad patelnią, bo ja jadłam bardzo cieniutkie, najlepiej z serem albo dżemem. Mogłam je jeść prawie codziennie. Z czasem polubiłam  inne farsze, również wytrawne. I do dziś jadam je przynajmniej raz w tygodniu. Tym razem wykorzystałam je w inny sposób.  Na pomysł ten wpadłam z czystego lenistwa. Tylko dlatego, że nie chciało mi się zagniatać kruchego ciasta. Więc jako spód wykorzystałam naleśniki, a z reszty ciasta miałam przy okazji deser.


sobota, 27 września 2014

Cebularze

Tradycyjny cebularz jest daniem z kuchni żydowskiej  i wywodzi się z terenów Lubelszczyzny.  A ja pochodzę z pogranicza Lubelszczyzny więc to danie jest mi bardzo dobrze znane. Przyznaję jednak, że nie od początku wzbudził on moje zainteresowanie. Stało się to z czasem. A konkretnie z czasem kiedy poznałam mojego męża. To on mnie do nich przekonał i nie żałuję! Do tego stopnia, że piekę je teraz w domu.

piątek, 26 września 2014

Pappardelle z dynią i kozim serem

Kiedy nie ma czasu, ani chęci, na przesiadywanie w kuchni, a w brzuchu burczy tak głośno, że zastanawiasz się czy pasażerowie z autobusu to słyszą.  Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest obiad, który będzie gotowy w 20 minut. A najprostszym sposobem na taki obiad jest makaron z sezonowymi warzywami. Zanim wiec wsiadłam do autobusu, zajrzałam na bazarek, w poszukiwaniu inspiracji. I kiedy tylko przekroczyłam jego próg, wiedziałam z czym będzie dzisiejsza pasta. Dynia!


























czwartek, 18 września 2014

Orientalny kurczak z czerwoną kapustą

Wrzesień rozpieszcza nas pogodą. Pozwala to na korzystanie w pełni na ostatnich, ciepłych dni w tym roku. Odkładam więc na bok, wszystkie obowiązki, które wymagają ode mnie siedzenia w 
czterech ścianach. Będzie jeszcze na nie czas kiedy przyjdzie deszcz.
Chwila w parku z książką potrafi wiele zdziałać. Zwłaszcza wtedy kiedy grzeją promienie słońca.  Nie ma chwili do stracenia. Korzystajmy więc!


wtorek, 16 września 2014

Makaronowa tarta ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Dzisiejszy przepis na tarte podpatrzyłam w programie „Ugotowani”. Choć oglądam mnóstwo programów kulinarnych, to jeszcze nigdy nie wykorzystałam żadnego przepisu. Aż do dziś. Nie wiem czy to za sprawą zalegającego w lodówce od kilku dni szpinaku. Czy może przez zachwyty uczestników programu. Postanowiłam wypróbować przepis. Zmieniłam go jednak troszkę pod mój smak. Dodatkowo zapiekłam wcześniej spód makaronowy z obawy że masa śmietanowa wypłynie. Wyszło całkiem niezłe. Z pewnością zrobię ją jeszcze raz.


























piątek, 12 września 2014

Pizza z fetą na dwa sposoby

Nie da się ukryć, że mam słabość do kuchni włoskiej, uwielbiam wszystkie makarony,sery i bazylię. Ale chyba najbardziej uwielbiam pizzę.  Muszę ją zjeść przynajmniej raz w miesiącu. A ponieważ jest ona bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, kiedy tylko najdzie mnie ochota zagniatam ciasto. Kiedy rośnie sobie spokojnie pod kołdrą w sypialni, ja zastanawiam się z czym ją dziś robić. Ponieważ pojawiła się rozbieżność miedzy gustem moim a męża, postanowiłam zrobić dwie wersje, które łączy motyw greckiego sera-fety. Było pysznie.




























wtorek, 9 września 2014

Pomarańczowo-rozmarynowe udka z kurczaka z pieczonymi warzywami

W sobotę udało mi się wybrać na długi spacer po Warszawie. Bardzo lubię takie chwilę, kiedy mogę iść przed siebie i nie patrzeć na zegarek.  Dopiero wtedy zauważam piękno tego miasta. Widzę  miejsca. których  dotąd nie widziałam mimo, że przechodziłam tamtędy już kilka razy. To wszystko przez pośpiech,  który jest nieodłącznie związany z życiem w tym mieście.

 W tym tygodniu odkryłam piękny park o istnieniu którego nie miałam pojęcia.  Jest tak blisko mojego mieszkania, że już wiem ze następny spacer będzie właśnie tam. Zachwyciły mnie uroczy strumyczek i wodospad który prowadzi do małego jeziorka .  Na jeziorku tym pływały kaczki, a na jego brzegu siedziała starsza  pani i karmiła je chlebem. Nie ma tu tłumów turystów i naprawdę można się  oderwać od zgiełku miasta.


sobota, 6 września 2014

Cannelloni z brokułami i mozzarellą

Podczas ostatniej wizyty u moich rodziców, miałam okazję wybrać się na spacer ,po moim rodzinnym mieście. Zadziwia mnie to, jak wiele się zmieniło odkąd wyjechałam na studia. Sklep do którego zachodziłam po szkole na „ oranżadę na miejscu” (za chyba 4 tysiące i lizaka za tysiąc) już od jakiegoś czasu jest zamknięty. Nawet ścieżka „na skróty” do szkoły nie jest już taka wydeptana. Szkoła i teren wokół niej są odnowione. Alejka w parku została wyłożona kostką brukową. Wszystko jest takie inne, nowe, ładne. Niewiele już ma wspólnego z moimi wspomnieniami. Nawet mijane po drodze osoby są dla mnie obce. To już następne roczniki młodzieży których nawet nie kojarzę z widzenia. To mi przypomina upływający czas. Choć mi się ciągle wydaję jakby to było wczoraj.




piątek, 5 września 2014

Krem z pieczonych pomidorów

Odkąd skończyłam szkołę średnią , nie mogę już liczyć na dwumiesięczne wakacje. W związku z ty co roku kiedy zbliża się wiosna planuję jak najlepiej wykorzystać ciepłe dni.  Wyobrażam sobie jak w promieniach letniego słońca będę chodziła na długie spacery przy brzegu rzeki, jak będę jeździła na rowerze, a  siedząc na ławce w parku będę przyglądała się kwitnącym kwiatom. Wyobrażam sobie jak razem z koleżankami w jakimś zacisznym ogródku kawiarnianym,  sączymy lemoniadę. Potem nagle z marzeń wyrywa mnie wrzesień. A ja się zastanawiam jak to możliwe że, ten cudowny czas miął tak szybko, że nie zdążyłam nacieszyć się słońcem.  Jesień zbliża się wielkimi krokami. Powietrze mimo słońca jest już mroźne a wieczory nie zachęcają do długich spacerów.  Lato jest zdecydowanie za krótkie!




środa, 3 września 2014

Zapiekanka z bakłażanem i papryką

Czasem mam taki dzień,  że nic mi się nie chce. Wracam po pracy do domu  ściągam buty, siadam na kanapie i siedzę. I choć jestem potwornie głodna, to nie mam najmniejszej ochoty wstać, aby zacząć szykować obiad. Mija tak minuta za minutą a ja robie się coraz bardziej głodna. Wtedy pojawia się myśl: A może  coś zamówić, jakąś pizze? Nie! Szepcze rozsądek. Jadłaś pizze 3 dni temu. A do tego są godziny szczytu, zanim dojedzie będzie zimna i gumiasta. Ńo dobra, chyba jednak coś ugotuję. Ale co? Wyjście po zakupy nie wchodzi w grę. Jestem więc skazana na zawartość mojej lodówki.Ta okazała się wystarczająca na prostą i szybką zapiekankę. Bez zbędnych kombinacji.




sobota, 30 sierpnia 2014

Grillowana karkówka w miodowo-musztardowej marynacie

Przyznam się, że  piękna  karkówka którą widzicie na zdjęciu została zrobiona już dawno temu, ale jakoś zupełnie o niej zapomniałam. Dopiera teraz, przeglądając zdjęcia sobie o niej przypomniałam. A ponieważ sezon grillowy nieubłaganie zbliża się ku końcowi, stwierdziłam,że to ostatni dzwonek aby w tym roku podać ten przepis. Jest on banalnie prosty, więc może przekona wielbicieli paczkowanych karkówek grillowych do wypróbowania go. Jest prosty również dlatego, że taki powinien być przepis na danie z  grilla. Bo przecież lepiej spędzić  czas siedząc z rodziną i przyjaciółmi w dresie w ogródku niż uwijać się w kuchni.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Turecka zupa z czerwonej soczewicy

 Podobno ludzie dzielą się na skowronki i sowy.  Ale czy można być typem mieszanym?
Czy tylko ja mam tak, że nie lubię wstawać rano tylko od poniedziałku do piątku?  Mimo że budzik dzwoni i dzwoni a ja ustawiam kolejne drzemki, moje oczy zupełnie nie mają siły się otworzyć. A kiedy już uda mi się zwlec z łóżka to mimo, że chodzę  to mam wrażenie że nadal śpię. Co więcej wydaje mi się, że zaczynam się rozbudzać dopiero 30 minut po przyjściu do pracy (ale o tym moja szefowa nie może się nigdy dowiedzieć!) W weekend natomiast, sama się budzę wcześnie rano i nie mam ochoty marnować ani chwili wolnego weekendu na leżenie w łóżku.
Mimo że poniedziałkowy poranek obudził mnie pięknym słońcem, to kiedy otworzyłam okno poczułam lodowaty wiatr.  I mimo, że założyłam kurtkę to zupełnie przemarzłam. Po powrocie do domu miałam ochotę tylko na rozgrzewająca zupę. A przecież jest dopiero sierpień.

Cukinia 2014
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...